Kraj piwa, luzu i zamków. 10 rzeczy, które zaskoczyły nas w Czechach.

Druga objazdówka po Czechach już za nami, tym razem zwiedzaliśmy południową część kraju. O pięknych zamkach, malowniczych wsiach i miasteczkach, górskich krajobrazach i dobrym jedzeniu jeszcze napiszemy. Tymczasem przedstawiam 10 faktów o Czechach. Są to rzeczy, które zwróciły naszą uwagę, zaskoczyły, wywołały uśmiech lub irytację. Koniecznie dajcie znać w komentarzach, jakie są wasze doświadczenia!

  1. Piwo. Czesi naprawdę piją dużo piwa. W każdym miasteczku, w którym natrafiliśmy na mniejszą lub większą gospodę siedziało kilkunastu Czechów sączących złoty trunek. Niezależnie od pory dnia i nocy w parkach, na skwerkach, przy zabytkach- Czesi popijali piwo. A kiedy kupiliśmy w sklepie po butelce, sprzedawca od razu zapytał, czy otworzyć.
  2. Picie piwa wiąże się ze specyficznym, czeskim podejściem do życia. Jasne, że trochę generalizuję, ale za naszą południową granicą czas zwalnia i życie toczy się jakby spokojniej. Przejechaliśmy ponad dwa tysiące czeskich kilometrów i wszędzie napotykaliśmy niezwykły luz. Wydaje mi się, że ten luz przekłada się na styl ubierania, zazwyczaj luźny i… dość lekkie podejście do estetyki.
  3. Psy, które spotykaliśmy na każdym kroku. Do wielu miejsc (w tym restauracji) można wchodzić z pupilem, a często mapki pobrane z Centrum Informacji Turystycznej jasno zaznaczały, na które obiekty możliwe jest zabranie czworonoga.
  4. Większość zabytków jest zamykana pomiędzy 15 a 17, co dla nas było torturą. Jak tu zwiedzić tyle miejsc do tak wczesnej godziny?
  5. Kolumny morowe, które kiedyś stawiane były jako wotum dziękczynne przez ludność wierzącą, że została wybawiona od zarazy lub jako upamiętnienie osób zmarłych od moru. Można je znaleźć nawet w bardzo małych miejscowościach na rynku.
  6. Zamki, hrady i zameczki. Czechy zamkami stoją! Sami byliśmy zaskoczeni ich ilością. Będzie o nich osobny wpis.
  7. Czeski i polski. Niby oglądając czeską telewizję nie rozumieliśmy przedstawianych historii, ale jak przyszło porozumiewać się z lokalnymi mieszkańcami to na pytanie „anglicky nebo polsky?” zazwyczaj uśmiechali się i prosili, żeby mówić po polsku. I rzeczywiście, w codziennych sytuacjach możemy się porozumieć. Załapaliśmy się nawet na oprowadzanie z czeskim przewodnikiem i też nie było źle.
  8. Kofola, nasze odkrycie roku 2014. Napój, który smakuje jak połączenie popularnej coli i herbaty, ale ma w sobie coś absolutnie uzależniającego.
  9. Dużo policji patroluje ulice, albo może my mieliśmy takie szczęście.
  10. Czechy są naprawdę piękne. Uwierzcie nam na słowo, albo obejrzycie zdjęcia.

 

 

 

 

2 myśli na temat “Kraj piwa, luzu i zamków. 10 rzeczy, które zaskoczyły nas w Czechach.

    1. Zwiedzaliśmy Czechy Południowe, a do Pragi zajrzeliśmy w drodze powrotnej, dosłownie na dwie godziny. Wpisy będą dotyczyły miast i zamków południowej części naszych południowych sąsiadów. Już nad nimi pracujemy:)

Dodaj komentarz