Jak zorganizować tani wyjazd do Rzymu?

Jak tanio zorganizować sobie weekend w Rzymie?

  1. Tanie bilety to podstawa. My polecieliśmy z Ryanairem z Modlina, lądując na lotnisku Ciampino pod Rzymem.
  2. Transport z lotniska do centrum. W tej kwestii trochę przepłaciliśmy wybierając rezerwację autobusu Airport Bus Shuttle przy zakupie biletów na samolot, co wyszło nam po 5 Euro za osobę w każdą stronę. Najtańszą opcją jest jednak zakup przy wyjściu z terminalu biletu przewoźnika Atral na autobus do stacji metra Anagnina (koszt 1,20 euro, czas jazdy ok. 20 minut), a potem linią metra A dojechać do centrum miasta.
  3. Noclegi jak zwykle zarezerwowaliśmy przez Booking.com. W granicach naszego budżetu był La Cornice Gesthouse, znajdujący się przy stacji metra Cornelia. W hostelu jest tylko 6 pokoi, każdy jasny i czysty. Do dyspozycji mamy też kuchnię z mikrofalówką, lodówką, ekspresem do kawy i podstawowymi naczyniami. Położenie hostelu ułatwia zwiedzanie – metrem do stacji Termini dojedziemy w 17 minut, a autobusem 916 do Piazza Venezia. W okolicy znajduje się kilka piekarni z pizzą na kawałki (polecamy Pizza Desion!), dwa duże sklepy spożywcze i małe knajpki, z których podobno najlepszą sławą wśród lokalsów szczyci się Joseph.
  4. Przed wyjazdem poczytaliśmy o korkach w Rzymie i wiecznie spóźniających się autobusach, więc podjęliśmy decyzję o przemieszczaniu się metrem. Warto kupić kilkudniowy bilet, który obowiązuje na wszystkie środki transportu miejskiego. Jeśli zamierzacie spędzić dużo czasu w muzeach, tak jak my, polecamy zaopatrzyć się w Kartę Roma Pass, która poza nieograniczonym dostępem do środków transportu daje nam wejścia do dwóch muzeów i pierwszeństwo w kolejce.
  5. Zwiedzanie miasta warto sobie wcześniej zaplanować, bo do zobaczenia jest sporo, a czas nie jest z gumy. W Rzymie jest kilka muzeów, które możemy obejrzeć na darmo. O zwiedzaniu Rzymu będzie osobny wpis.
  6. Jedzenie w Rzymie to nie tylko kawa i pizza, ale my akurat tym się głównie żywiliśmy, bo… na to nas stać, a poza tym i kawa i pizza były dobre. Jeśli chce się jeszcze obniżyć koszty, na pewno warto wziąć ze sobą zapas jedzenia z Polski. Odkryliśmy też przepyszny sok z guawy- owocu wyglądającego jak gruszka.

Dodaj komentarz